Beata Tadla: Gdyby nie radio, nie byłoby mnie w telewizji. "Jestem pasjonatką radia"


Beata Tadla, fot. TVP"Lubię radio, bo trzeba w nim malować słowem" - mówi Beata Tadla w wywiadzie dla portalu LubieRadio.pl. Z dziennikarką rozmawialiśmy m.in. o jej pracy w radiu i telewizji oraz o tabloidyzacji mediów.
 
Bartosz Kańtoch: Swoją karierę dziennikarską rozpoczynała Pani w radiu. Czy warsztat radiowy pomógł Pani w osiągnięciu sukcesu?
 
Beata Tadla, dziennikarka radiowa i telewizyjna, obecnie prowadząca główne wydanie "Wiadomości" w TVP: Zdecydowanie tak. Jestem przekonana, że gdyby nie radio, nie znalazłabym sobie miejsca w telewizji, a już na pewno nie byłabym tu, gdzie jestem. W radiu będąc sam na sam z mikrofonem oraz świadomością, że po drugiej stronie nas ktoś słyszy, zaczynamy zdawać sobie sprawę z potężnej odpowiedzialności za słowa. Z drugiej strony musimy tak operować tym słowem – próbować nim malować - aby słuchacz mógł sobie wyobrazić wszystko, co chcemy mu przekazać. Ja zaczynałam pracę w czasach, kiedy radio nie miało portalu internetowego. Widz nie mógł od razu zobaczyć, jak wygląda katastrofa czy wypadek, o którym mówimy w serwisie informacyjnym. To zdarzenie trzeba było tak opisać, aby słuchacz po drugiej stronie odbiornika mógł je „zobaczyć”. Jak opisać wyścig psich zaprzęgów na Alasce czy wybuch wulkanu przez radio? Trzeba się nauczyć sugestywnie operować słowem i radio mnie chyba tego nauczyło.
 
Radio to często nie tylko zawód, ale i pasja. Mówi Pani jak pasjonatka radia. Nie żałuje Pani czasami odejścia z radia do telewizji?
 
Nie żałuję. To jest po prostu nowy etap w moim życiu. Po 15 latach pracy w radiu przeszłam do telewizji, która jest innym medium - może nieco bardziej rozleniwiającym, bo tu pokazuje się obrazek i czasami po prostu nie można przeszkadzać w jego odbiorze. Radio jest bardziej wymagające, ale ten etap zamknęłam. Czasami jednak wracam do radia, tyle, że w innej roli - jako gość, a nie osoba odpytująca. Wczoraj byłam w jednej z rozgłośni, chociaż pytana byłam akurat o telewizję. Muszę przyznać, że za każdym razem, kiedy mogę pobyć z mikrofonem, to jest mi bardzo miło. Bardzo lubię radio. Poza tym jestem pasjonatką słuchania radia. Dzisiaj telewizja informacyjna, którą włączamy tuż po przebudzeniu, wyparła nieco radio z naszych codziennych przygotowań do życia. Kiedyś wstając rano, szykując śniadanie - grało radio. Teraz coraz częściej włączona jest telewizja. Trochę szkoda. Ja pasjami słucham Programu Pierwszego Polskiego Radia, ponieważ nie znoszę łupanki muzycznej, prezentowanej przez niektóre stacje komercyjne. Natomiast Polskie Radio cudownie tłumaczy mi świat. To ciepłe i dobre radio, z którym świetnie czuję się na co dzień.
 
Może po prostu radio jest mniej stabloidyzowane od telewizji?
 
Najbardziej tabloidyzuje się Internet, a nie telewizja czy radio. Te media nigdy nie będą konkurencją dla Internetu i nigdy nie powinny z nim walczyć o odbiorcę, bo to jest zupełnie inna forma przekazu, inny sposób formułowania myśli. W sieci jest szybki news, liczy się klikalność, komunikat na stronie głównej musi być zwięzły. Jeśli jesteśmy zainteresowani, to klikamy dalej i pogłębiamy wiedzę. Telewizja i radio będą zawsze mediami, które porządkują świat. Jeśli Internet zaleje nas informacjami, w których my się zgubimy, to potrzebni będą dziennikarze, których rola obecnie się trochę zmienia. To już nie jest ten zdobywca informacji, który je później zwyczajnie przekazuje, ale człowiek, który porządkuje świat i pokazuje widzom - lub opisuje słuchaczom - którzy są w świecie informacji straszliwie zagubieni. Teraz dociera do nas codziennie tyle informacji, ile do naszego dziadka w ciągu całego jego życia. Musi być ktoś, kto to wszystko uporządkuje. Nie uważam, aby telewizja tabloidyzowała się najbardziej. Jak Pan pamięta, to w radiu padły bardzo kontrowersyjne słowa, przez które przetoczyła się cała fala krytyki i komentarzy. Mam na myśli sprawę dotyczącą Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego.
 
Jak Pani odnosi się do tej sprawy?
 
Nie chciałabym stawać po żadnej stronie. Michał wycofał się z tej wypowiedzi jednoznacznie. Przeprosił i wyraził skruchę. Obaj się bronili, że to była satyra. Daleka jestem od tego, żeby ich potępiać w czambuł, a już na pewno nie uważam, żeby robić z tego sprawę o wymiarze narodowym czy wręcz międzynarodowym. To przesada.
 
Porozmawiajmy trochę o Pani pracy w telewizji. Czy zdecydowała się Pani odejść z TVN24 do TVP ze względu na różnicę w formie i rodzaju prezentowanych treści?
 
Proszę nie sugerować, że w poprzedniej stacji był on mniej merytoryczny. Ja po prostu przegrałam z własną emocjonalnością. Pracując w TVN 24 czy innym kanale informacyjnym, trzeba zmierzyć się ze wszystkimi wydarzeniami, które dzieją się tu i teraz. Opowiadamy o świecie, opisujemy go... Bardzo często było tak, że na antenie trzeba było zderzyć się z informacją złą, smutną, niekiedy tragiczną i od razu o tym mówić, rozmawiać o tym z ludźmi przez telefon  lub zaproszonymi do studia gośćmi, a ja nie miałam do tego tematu jeszcze dystansu. Bo jak mieć refleksję na dany temat, skoro chwilę wcześniej podejmowaliśmy zupełnie inny temat, z innego gatunku, zabawny. A tu nagle dostajemy informację o katastrofie pociągów i od razu trzeba się „przełączyć” z uśmiechu do zupełnie przeciwnych emocji... Niespodziewanie trzeba mówić o rzeczach, które nie dość, że mnie samą męczą, są dla mnie trudne, to jeszcze mogą być trudne w odbiorze dla widza. Kiedy przygotowuje się taki program, jak Wiadomości, który jest podsumowaniem wydarzeń, udaje się oswoić pewne sytuacje, przemyśleć je, przefiltrować przez świadomość. TVP we mnie uwierzyła, a moi nowi szefowie dali mi sporo samodzielności. To uskrzydla, dodaje pewności siebie, otwiera. Robię coś, czego nigdy wcześniej nie miałam szansy robić. Jestem teraz także „W kawie czy herbacie” , a to kolejne wyzwanie, którego wcześniej  bym nie dostała. 
 
Czego Pani życzy radiu?
 
Życzę radiu, żeby zawsze miało jak najwięcej słuchaczy i żeby wyobraźnia zwyciężyła. Aby nie było odejścia w stronę internetu i telewizji, ale żeby zawsze były zachowane proporcje.
 
Beata Tadla - od 1991 związana z radiem: początkowo z Radiem Legnica, potem warszawskim Radiem Eska, następnie Super FM i Radiem Plus. Współpracowała z TV Puls, TVP i TVN Style. Od 2005 do 2012 roku związana była z TVN24, gdzie prowadziła serwisy informacyjne, Magazyn 24 godziny, Fakty po Faktach i Fakty po południu. Od 2007 do 2012 roku prowadziła weekendowe wydania Faktów w TVN. Od listopada 2012 prowadzi główne wydanie Wiadomości, a od grudnia także poniedziałkowe wydania porannego magazynu Kawa czy herbata?"

Polub radio na Facebooku

 

Polecamy

Reklama

Najczęściej grane w radiu

 w okresie: 03.05 - 09.05.2014:

1. Milky Chance - Stolen dance
2. Ed Sheeran
I- I see fire
3. Clean Bandit rather be feat. Jess glynne 
4. Grzegorz Hyży & Tabb - Na chwilę 
5. Cris cab - Liar liar
6. Avicii Addicted to you
7. Bednarek - Chodź ucieknijmy… lou & rocked boys
8. Katy Perry - Dark horse feat. Juicy j
9. Mr. Probz waves
10. Chlöe howl rumour
11. American authors best day of my life
12. Donatan - Cicha woda ft. Cleo & sitek
13. Duke Dumont - I got u feat. Jax jones
14. Bastille - Things we lost in the fire
15. Pitbull feat. Jennifer Lopez & Claudia Leitte - We are one (ole ola) [the official 2014 fifa world cup Song]
16. Shakira - Dare (la la la)
17. Nico & Vinz am - I wrong
18. Aloe Blacc - The man
19. Within Temptation - Whole world is watching
20. Rafał Brzozowski - Magiczne słowa

Źródło: ZPAV

Sonda

Częściej słuchasz radia czy oglądasz telewizję?

Częściej słucham radia - 60.7%
Częściej oglądam telewizję - 25.5%
Trudno powiedzieć - 13.5%

Wszystkie odpowiedzi: 267

Napisz do nas

Komunikaty prasowe:
redakcja[małpa]lubieradio.pl

Kontakt (oferty "dam pracę", patronaty, inne):
kontakt[małpa]lubieradio.pl

Reklama:
reklama[małpa]lubieradio.pl